Czy 3 posty dziennie to spam? – Izabela Makosz o algorytmach Instagrama

Izabela Makosz to przedsiębiorczyni, która w zaledwie 6 lat zbudowała i sprzedała sieć Time for Wax zagranicznemu inwestorowi, osiągając finansową wolność. Dziś jako @timeforbusinesstv uczy ponad 115 tysięcy obserwujących, jak skutecznie rozwijać Instagram i monetyzować swoją obecność w social mediach – jej kursanci regularnie osiągają przyrosty dziesiątek tysięcy obserwujących w zaledwie 2 miesiące. Jest autorką „Metody 3 postów dziennie” i jedną z pierwszych ekspertek w Polsce, która stworzyła kompleksowe szkolenie z wykorzystania AI w content marketingu.

Z korporacji do biznesu

Sebek od Meta Ads: Od stabilnej posady w korporacji do założenia Time for Wax w zaledwie dwa miesiące – to brzmi jak skok na główkę. Co tak naprawdę sprawiło, że zdecydowałaś się na ten radykalny krok? Miałaś momenty zwątpienia w pierwszych miesiącach, gdy klientek było mało, a zespół wątpił w powodzenie pomysłu?

Izabela Makosz: Co mi pomogło? Pomogła mi wizja. Wiedziałam, kim chcę być, a kim na pewno nie chcę być. Oczywiście – to cały czas klarowało się w mojej głowie, ale od początku miałam jedno przekonanie: chcę stworzyć sieć depilacji woskiem bez umawiania się na wizytę.

To miała być szybka, dostępna usługa na najwyższym poziomie. Dlatego przez większość czasu prowadzenia biznesu miałam swoje biuro na zapleczu salonu. Byłam blisko klientek. Mogłam na bieżąco obserwować ich reakcje, słuchać, co lubią, czego nie lubią, co warto poprawić. To pozwoliło mi lepiej szkolić zespół, udoskonalać obsługę i szybko reagować na potrzeby. I myślę, że właśnie to – ta bliskość i codzienna obserwacja – było kluczowe.

Sebek: Od początku miałaś jasno zdefiniowaną wizję – własna sieć salonów i linia kosmetyków. To niezwykle strategiczne podejście. Co pomogło Ci tak precyzyjnie zaplanować rozwój w branży, której wcześniej nie znałaś? Co było kluczem do tak skutecznego wejścia na rynek?

Izabela: To był proces – nic nie działo się z dnia na dzień. Przede wszystkim uważnie patrzyłam, czego biznes naprawdę potrzebuje. Kreowałam nowe pomysły, rozmawiałam z zespołem, testowałam rozwiązania. To była taka praca od podstaw – coś wychodziło, coś trzeba było poprawić, inne rzeczy trzeba było zmienić lub przemyśleć od nowa. Zawsze kierowałam się wizją: kim chcę być, a kim nie chcę być jako liderka i jako marka.

Potknięcia były naturalne, ale każde z nich traktowaliśmy jako lekcję. Wyciągaliśmy wnioski. Starałam się być blisko mojego zespołu, który dawał mi realną informację zwrotną – co działa, a co nie działa. Myślę, że to właśnie ta bliskość, dostępność i ciągła obecność w firmie dawały mi siłę i poczucie kontroli. Byłam zaangażowana, obecna i uważna – i to, w dłuższej perspektywie, przynosiło efekty.

Skalowanie z zachowaniem lojalności

Sebek: W pięć lat rozwinęłaś jeden salon do sieci pięciu lokalizacji, osiągając 80% nowych klientek z polecenia. To imponujące wskaźniki lojalności. Jakie były kluczowe decyzje zarządcze, które pozwoliły zachować tak wysoką jakość usług w całej sieci? Jak budowałaś tę niezwykłą kulturę organizacyjną?

Izabela: Tworząc Time for Wax, nie miałam świadomości, jak trudny i złożony będzie to proces. Szczególnie że byliśmy pierwsi na rynku, którzy wprowadzili depilację woskiem bez umawiania się na wizytę – i musieliśmy nauczyć klientki, że taka forma usługi jest możliwa, szybka i skuteczna. Równolegle musiałam przekonać kosmetyczki do wdrażania standardów obsługi klienta, takich jak proszenie o polecenia czy stosowanie konkretnych schematów, które miały podnieść jakość usług.

Jednym z największych wyzwań był jednak proces rekrutacji.

Musiałam nauczyć się wyłapywać osoby, które nie tylko potrafią się nauczyć perfekcyjnie depilować, ale mają też odpowiednie cechy charakteru – empatię, dokładność, zaangażowanie – które sprawiają, że klientki czują się zaopiekowane. Uczyliśmy się wszyscy – jak dobrze wykonywać zabieg, jak budować relacje z klientem, ale też ja jako liderka uczyłam się, jak rekrutować odpowiednie osoby i jak budować powtarzalny system, który pozwoliłby skalować biznes i rozwijać sieć.

Sebek: Po latach prowadzenia Time for Wax i obecnie Time for Business TV – jakie są Twoje najcenniejsze lekcje biznesowe? Które umiejętności z zarządzania salonami okazały się zaskakująco przydatne w świecie digital marketingu?

Izabela: Myślę, że moje obecne umiejętności w digital marketingu są ogromnie pomocne w skalowaniu Time for Wax – mimo że nie jestem już właścicielką, wciąż jestem częścią organizacji i aktywnie dzielę się swoim doświadczeniem.

Już wtedy, gdy prowadziłam Time for Wax, szukaliśmy sposobów na skalowanie online – budowaliśmy obecność w internecie, pozyskiwaliśmy klientów przez kanały cyfrowe. Ale to, co dzieje się dzisiaj, to zupełnie inny poziom.

Social media działają według nowych algorytmów, pojawiły się nowe narzędzia, nowe strategie – a to daje niesamowite możliwości, ale też ogromne wyzwania, o których niewiele się mówi. Dzięki Time for Wax nauczyłam się budować biznes offline – wiem, jak złożony i wymagający to proces. Teraz mam doświadczenie w budowaniu biznesów online, które otwierają nieskończone możliwości, ale też wymagają bardzo konkretnych umiejętności, odwagi i dyscypliny. To, co się radykalnie zmieniło, to fakt, że dzisiaj żaden biznes offline nie przetrwa bez obecności online.

W czasach, kiedy prowadziłam salony, mogliśmy jeszcze działać przez ulotki rozdawane przez listonosza albo banery reklamowe na samochodzie. Dziś wszystko dzieje się w internecie – i nie ma znaczenia, jaki masz produkt czy usługę, jeśli nie potrafisz tego skutecznie sprzedać online. To właśnie umiejętność sprzedaży i komunikacji przez social media stała się kluczowa.

Zobacz też: Czym jest lejek sprzedażowy – od podstaw bez pitu-pitu

Autorska metodologia

Sebek: Przejdźmy do działalności edukacyjnej – Twoi kursanci stosują strategię publikowania 3 razy dziennie na Instagramie – dwie rolki plus jeden remiks z wartościowym komentarzem. Niektórzy mogą pomyśleć: „to przesada”. Dlaczego akurat taki grafik? Jak przekonujesz twórców, którzy obawiają się, że będą postrzegani jako spamerzy?

Izabela: Nie ma jednego, gotowego schematu publikacji, który działa dla każdej kategorii biznesu. Zawsze rekomenduję tworzenie strategii miksu – czyli szukanie własnej kombinacji formatów, które realizują konkretne cele biznesowe i jednocześnie dają zasięg. Dlatego często wplatam w strategię remiksy, bo remixowane rolki to obecnie najszybszy sposób na zwiększenie zasięgu, przetestowanie tematów i nauczenie się, co działa.

Ale nigdy nie rekomenduję opierania się wyłącznie na remixach – content musi być różnorodny. Czy będą to karuzele, rolki, posty graficzne czy konkretne komunikaty – to zależy od zmieniającego się algorytmu i od tego, na jakim etapie jesteś. Dziś moje rekomendacje mogą wyglądać w jeden sposób, a jutro będą zupełnie inne – bo Instagram nieustannie się zmienia.

Jeśli jesteś osobą, która dopiero szuka skutecznej formy publikacji – publikuj codziennie, testuj, analizuj. Ale jeśli już wiesz, co działa – nie musisz publikować codziennie. Wystarczy, że utrzymujesz relację na Instastories i tworzysz kilka treści tygodniowo z potencjałem wiralowym. To jest właśnie strategia, którą dzielę się na moich kursach – elastyczna, dostosowana do realiów, skupiona na efektach, a nie na sztywnym kalendarzu.

Sebek: Jesteś również autorką kursu o wykorzystaniu Chatu GPT. Jak konkretnie wykorzystujesz AI w codziennej pracy? Czy są jakieś granice – rzeczy, których twórcy nie powinni zlecać sztucznej inteligencji, żeby zachować autentyczność?

Izabela: Jestem absolutną fanką ChatGPT i wszystkich rozwiązań, które realnie ułatwiają nam życie. Nie wchodzę w narrację lęku – nie boję się, że coś nam zabierze, coś zastąpi. Uczę moich kursantów myślenia, wykorzystywania możliwości, jakie daje technologia – zamiast obaw, szukamy zastosowania.

Ja nie używam ChatGPT po to, żeby pisał za mnie. Wykorzystuję go do poszerzania perspektywy, generowania pomysłów, testowania różnych podejść. Tego też uczę na moich kursach – jak stworzyć strategię na Instagramie przy wsparciu AI. Prowadzę kompleksowe szkolenia, w których pokazuję krok po kroku, jak praktycznie i świadomie korzystać z ChatGPT. Dzisiaj, dzięki temu narzędziu, tworzę szybciej i efektywniej: rolki, call to action, pomysły na publikacje – często na żywo z moimi kursantami podczas mentoringów.

Te spotkania stały się dzięki temu bardziej twórcze i konkretne – a uczestnicy są absolutnie zachwyceni. Uważam, że nie będziemy zadowoleni z działania Chatu, jeśli podejdziemy do niego z oczekiwaniem: „zrób za mnie”. Ale jeśli włożymy swoje know-how, swoje intencje, konkretne oczekiwania – to wartość, jaką uzyskamy, jest nie do przecenienia. 

Codziennie korzystam z Chatu. Testuję też nowe narzędzia – jak VEO3 czy rozwiązania Google’a – i spędzam setki godzin na nauce promptów i ich testowaniu. Dla mnie to nie tylko narzędzie – to partner w procesie twórczym.

Sebek: Wielu twórców myli audiencję ze społecznością. Ty zbudowałaś prawdziwą społeczność – ludzie aktywnie komentują, dzielą się sukcesami, polecają Cię innym. Jaka jest różnica w podejściu? Jak świadomie przekształciłaś obserwujących w zaangażowaną społeczność, która sama siebie rozwija?

Izabela: Moja strategia to myśl strategicznie i działaj świadomie. Nie czekam, aż komuś się przypomni, żeby wystawić mi pozytywną opinię – bo choć ludzie to robią, nie robią tego wszyscy. Dlatego uczę i sama stosuję zasadę: pytaj, proś, procesuj, mów otwarcie o tym, na czym Ci zależy. Nie liczę na to, że ktoś się domyśli, że chcę opinię – mówię o tym wprost.

Jeśli wiem, że mój produkt lub usługa naprawdę zaspokaja potrzeby klientów, to z pełnym przekonaniem proszę o opinię. Robię to na live’ach, w rozmowach, w publikacjach – pokazuję, że to dla mnie ważne i że mi na tym zależy.

To działa – moi kursanci chętnie dzielą się efektami i pozytywnym feedbackiem, bo wiedzą, że mogą, że to jest oczekiwane i doceniane. To nie tylko edukacja z zakresu Instagrama – to edukacja relacji z klientem. Uczę twórców, że nie wystarczy mieć dobry kurs. Trzeba jeszcze zadbać o to, żeby inni o nim mówili. Tego też nauczyłam się w Time for Wax.

Od samego początku wprowadziłam tam pytanie o opinię i prośbę o polecenia jako stały element obsługi klienta. Teraz robię dokładnie to samo w moim biznesie online – i tego też uczę moich klientów. Bo prawda jest taka: nawet najbardziej wartościowy kurs nie zostanie polecony, jeśli nikt o to nie poprosi. A bardzo wielu twórców po prostu… tego nie robi.

Sebek: Mogłoby się wydawać, że w świecie produktów edukacyjnych jest ogromna konkurencja. Tymczasem za kulisami wielu twórców współpracuje ze sobą, wymienia się doświadczeniami i dzieli obserwacjami z rynku. Jak to wygląda u Ciebie? 

Izabela: Mam wrażenie, że większość ludzi bardzo się boi – brakuje im poczucia obfitości. Obawiają się o swoje zasięgi, swoją pozycję, miejsce w branży. Ja współpracuję z wieloma twórcami, ale raczej nie są to osoby z mojej bezpośredniej kategorii. Nie działamy w dokładnie ten sam sposób czy na tych samych produktach, choć oczywiście wszyscy jesteśmy obecni na Instagramie.

Często też zatrudniam osoby, które tworzą podobny content, żeby dopełniły moje kursy – dzielą się wtedy swoją wiedzą odpłatnie, jako gościnni eksperci. Uważam, że to bardzo dobre podejście: szukać współpracy z ludźmi, którzy również działają online, rozwijają swoje profile na Instagramie, nawet jeśli są z tej samej branży. Sama nie mam doświadczenia we współpracy z moją bezpośrednią konkurencją, ale widzę w tym potencjał.

Zobacz też: Zamiast pakować się w koszty, zacznij od najtańszych sposobów na wydanie i sprzedaż kursu – Paweł Mertuszka o kulisach Szkoły Tańca

Monetyzacja zasięgów

Sebek: Twoje kursantki osiągają nieprawdopodobne wyniki pod kątem generowania zasięgów. Od 30 nawet do 80 tysięcy obserwujących w 2 miesiące. To imponujące liczby. Ale czy te osoby rzeczywiście monetyzują swój zasięg? Bo zasięg to jedno, a przychody to drugie

Izabela: Osoby, które u mnie skończyły kurs, to często osoby, które chcą pójść dalej – nie tylko rozwijać konto, ale też zacząć na nim zarabiać. Na moich kursach uczę nie tylko robienia zasięgów, ale też monetyzacji. Cały czas pokazuję konkretne możliwości – jak można zarabiać na Instagramie.

Wiadomo, że jeżeli ktoś rozwija swoje konto w dynamicznym tempie, wkłada w to dużo czasu, energii, to prędzej czy później pojawia się pytanie: „OK, ale co dalej? Jak to przekuć na realny zysk?”. I choć te efekty nie zawsze przychodzą od razu, to w tle zawsze jest ta intencja – żeby z tego konta coś więcej wyniknęło. Część moich kursantek decyduje się zostać freelancerami i współpracować z markami – i rzeczywiście zarabiają na tym duże pieniądze. Część tworzy własne produkty, kursy, oferty. To wszystko zależy od ich potencjału, czasu, jakim dysponują, i oczywiście strategii, jaką wspólnie wypracujemy.

Prowadzę też roczny mentoring, w ramach którego budujemy cały lejek sprzedażowy – od pomysłu, przez strategię, aż po sprzedaż. Pracuję indywidualnie z kursantkami, które chcą monetyzować swoją wiedzę i tworzyć produkty online. Na przykład – jedna z nich działa w kategorii rozwojowo-psychologicznej i planuje stworzenie aplikacji wspierającej rozwój osobisty. Moją rolą jest pomóc jej wypromować tę aplikację na Instagramie. Wspólnie tworzymy całą strategię promocji – tak, żeby aplikacja nie tylko docierała do właściwych osób, ale też realnie na siebie zarabiała.

Sebek: Instagram nagradza konsekwencję, ale czy nie ma ryzyka, że w pogoni za algorytmem tracimy autentyczność? Jak znajdować balans między tym, co algorytm lubi, a tym, kim naprawdę jesteśmy?

Izabela: Tak, ja mam bardzo konkretne podejście i strategię korzystania z Instagrama. Dla mnie Instagram to narzędzie – narzędzie do zdobywania zasięgów i docierania do moich klientów. On mnie nie definiuje. Nie wkręcam się. Znam algorytm, wiem, jak działa, i tworzę treści, które mają spełniać konkretne cele – szczególnie sprzedażowe. Nie opieram się wyłącznie na trendach. Nie porównuję się z innymi. Skupiam się na strategii, pomyśle i celu. Zadaję sobie pytania: kim jestem, kim chcę być, a kim nie chcę być.

Realność i autentyczność są ważne, ale ostatecznie to rynek weryfikuje, co działa. Trzeba też mieć świadomość, że to wszystko może się w każdej chwili skończyć – nie dlatego, że nas fizycznie zabraknie, ale dlatego, że może nas po prostu zastąpić sztuczna inteligencja. Nasza rola jako twórców może przestać być potrzebna w takim kształcie, jaki znamy dzisiaj. Dzisiaj AI wchodzi naprawdę mocno. Google stworzyło narzędzie Veo 3, które generuje filmy na poziomie, o jakim wcześniej nawet nie marzyliśmy. Te scenariusze przekraczają granice naszej wyobraźni, bo do tej pory tworzyliśmy tylko w ramach tego, co było dla nas osiągalne. Teraz – sky is the limit.

W którą stronę to pójdzie? W stronę sztucznej inteligencji. Czy to nie będzie miało wartości? Wręcz przeciwnie – to będzie dawało ogromną wartość. Dla mnie Veo 3 to game changer. Uczę się tego w szkole, testuję, i kiedy tylko będę gotowa – stworzę z tego szkolenie. Będę aktywnie wykorzystywać to narzędzie na swoim profilu.

Autentyczność nie jest dla mnie problemem. Problemem jest to, że ludzie nie traktują Instagrama jak narzędzia, tylko dają się wciągnąć w iluzję. Porównują się, wkręcają, myślą, że to prawda – a przecież to tylko fragment rzeczywistości, w którym widzimy to, co inni chcą nam pokazać.

Jak się skontaktować?

Sebek: Gdyby ktoś chciał skorzystać z Twojej wiedzy – zarówno w formie szkoleń, jak i indywidualnych konsultacji, to jak najlepiej się z Tobą kontaktować?

Izabela: Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, jeśli chcesz skorzystać z mojej wiedzy na temat tego, jak skutecznie rozwijać Instagram – napisz do mnie na Instagramie: @TimeForBusinessTV

lub wyślij wiadomość e-mail na adres: timeforbusinesstv@gmail.com.

Izabela Makosz

Mentorka biznesowa, ekspertka marketingu i social mediów. Stworzyła, rozwinęła i sprzedała inwestorowi ogólnopolską sieć salonów depilacji woskiem Time for Wax. Dziś pod marką Time for Business TV

Uczy przedsiębiorców, jak rozwijać biznes online, budować markę osobistą i tworzyć wideo, które sprzedaje – na Instagramie, TikToku i Facebooku. Prowadzi kursy, konsultacje i mentoringi biznesowe. Z jej kursów skorzystało ponad 2000 kursantów.

Autorka książki „Gra o biznes”, w której dzieli się konkretnymi wskazówkami, jak prowadzić i rozwijać własny biznes. Występuje jako speaker motywacyjny, prowadzi wykłady na wyższych uczelniach jako gość specjalny i ekspert od social mediów, a także prowadzi szkolenia na żywo.

Może Cię jeszcze zainteresować: